Strona z tekstami


Niccolo Machiavelli.

Tytuły rozdziałów z "Księcia"
i z "Rozważań nad pierwszym dziesięcioksięgiem historii Rzymu Liwiusza."
(na podstawie wydania PIW 1984)

Niccolo Machiavelli - (ur. 1469 - zm.1527) - jeden z czołowych pisarzy społeczno- politycznych Odrodzenia, historyk i dyplomata florencki, sekretarz Kancelarii Dziesięciu Republiki Florenckiej. Jego prace historyczne ("Rozważania...") cechowało [...] ścisłe powiązanie zagadnień historycznych z problemami społecznymi i politycznymi. Zwolennik atomizmu społecznego (poglądu filozof., wg. którego wszystkie cechy całości da się objaśnić cechami części składowych i prawami ich dotyczącymi), za główne motywy działania ludzkiego uważał rządzę władzy i posiadania. Stworzył doktrynę polityczną zwaną makiawelizmem ("Ksiażę"), zalecajacą stosowanie przemocy, podstępu i obłudy w myśl zasady "cel uświęca środki". Autor poematów, nowel i komedii obyczajowych ("Mandragora" 1521).(Encyklopedia Powszechna PWN)


"Książę." (tytuły rozdziałów)

    I.Jakie są rodzaje księstw i w jaki sposób się je pozyskuje.
    II.O księstwach dziedzicznych.
    III.O księstwach mieszanych.
    IV.Dlaczego królestwo Dariusza zdobyte przez Aleksandra nie powstało przeciw następcom Aleksandra po jego śmierci.
    V.W jaki sposób należy rządzić miastami i księstwami, które przed podbojem miały własne prawa.
    VI.O nowych księstwach, zyskanych orężem własnym i męstwem.
    VII.O nowych księstwach, obcymi siłami i przez szczęście zyskanych.
    VIII.O takich, którzy przez zbrodnie doszli do władzy książęcej.
    IX.O księstwie ustanowionym przez obywateli.
    X.W jaki sposób należy oceniać siły każdego księstwa.
    XI.O księstwach kościelnych.
    XII.O różnych rodzajach milicji i o wojsku najemnym.
    XIII.O wojsku posiłkowym, mieszanym i własnym.
    XIV. O tym, co w zakresie spraw wojskowych należy księciu czynić
    XV.Za co chwali się lub gani ludzi, a szczególnie książąt.
    XVI.O hojności i skąpstwie.
    XVII. O srogości i łaskawości, i co lepiej: miłość czy strach budzi.
    XVIII.W jaki sposób powinni książęta dotrzymywać wiary.
    XIX.Jako należy unikać ściągania na siebie pogardy i nienawiści.
    XX.Czy twierdze tudzież wiele innych poczynań, które książęta częstokroć przedsiębiorą, przynoszą pożytek czy szkodę.
    XXI.Jak powinien postępować książę, aby zyskać poważanie.
    XXII. O doradcach księcia.
    XXIII.Jak należy wystrzegać się pochlebców.
    XXIV. Dlaczego książęta włoscy potracili swe państwa.
    XXV.Ile w sprawach ludzkich zależy od losu i w jaki sposób można mu się oprzeć.
    XXVI.Wezwanie do objęcia przewodnictwa w Italii i uwolnienia jej z rąk barbarzyńców.

    "Rozważania na pierwszym dziesięcioksięgiem historii Rzymu Liwiusza. (wybór)"

    Księga pierwsza.

    III.Jakie przypadki doprowadziły do powołania w Rzymie trybunów ludowych
    i w jaki sposób przyczynili się oni do udoskonalenia tej republiki.
    IV.Waśnie między ludem a senatem uczyniły republikę rzymską wolną i potężną.
    VII.Jak dalece potrzebne są oskarżenia do utrzymania wolności w republice.
    VIII.O ile oskarżenia przynoszą korzyść republice, to oszczerstwa przynoszą jej szkodę.
    X.Jak założyciele republik i królestw zasługują na chwałę, tak założyciele tyranii zasługują na pohańbienie.
    XVI.Narodowi nawykłemu do władzy książęcej trudno zachować wolność, jeśli dzięki jakiemu przypadkowi uda mu się zdobyć.
    XVII.Narodowi zepsutemu nadzwyczaj trudno jest utrzymać odzyskaną wolność.
    XVIII.W jaki sposób można w zepsutym państwie zachować rząd wolny, jeśli już istnieje; lub go tam zaprowadzić, jeśli nie istnieje.
    XIX. Po panowaniu doskonałego księcia może utrzymać się przy władzy książę słaby, lecz po panowaniu księcia słabego nie zdoła zachować władzy równie słaby następca.
    XX.Dwaj kolejno po sobie panujący znakomici władcy dokonają wielkich czynów; a ponieważ w dobrze ukonstytuowanych republikach rządy sprawują siłą rzeczy ludzie znakomici, republiki takie muszą się rozstać i powiększać.
    XXV. Reformując przestarzały ustrój wolnego państwa, należy zachować przynajmniej ślad dawnych form ustrojowych.
    XXVI.Władca obejmujący rządy w nowo nabytym mieście lub kraju musi wszystko z gruntu odmienić.
    XXXIII.Jeśli śmiertelne niebezpieczeństwo zagraża państwu od zewnątrz lub z zewnątrz, mądrzej jest zwlekać, niż stanowczo przeciw niemu wystąpić.
    XXXIV.O tym, że władza dyktatorska zawsze przynosiła Rzymowi korzyść, a nigdy szkodę; oraz o tym, że wolności zagraża władza, którą obywatele samowolnie zagarniają, a nie ta, która przypada im w udziale drogą swobodnego głosowania.
    XXXLI.Równie nierozważną, jak bezużyteczną jest rzeczą gwałtowne pochodzenie od pokory do pychy i od łagodności do okrucieństwa.
    XLV.Złego przykładu dostarczają ci, którzy nie przestrzegają praw, zwłaszcza jeśli sami prawa te ustanowili; i wielką szkodę przynosi władcom codzienne ponawianie krzywd, które wyrządzili poddanym.
    XLVII.O ile ludy w sprawach ogólnych, o tyle nie błądzą w sprawach szczegółowych.
    XLVIII.Kto chce zapobiec powierzeniu jakiego urzędu ludziom podłym i występnym, winien sprawić, aby ubiegali się o niego albo ludzie jeszcze bardziej podli i występni, albo też ludzie słynący ze szlachetności i dobroci.
    L.Żadna rada, żaden urzędnik nie powinien być w stanie wstrzymać biegu spraw państwowych.
    LI.O tym, że republika lub władcy powinni udawać, iż czynią ze szczerości to, do czego zmusza ich konieczność.
    LIII.O tym, że lud często pragnie własnej zguby, omamiony pozorną korzyścią; że z łatwością daje się on zwieść wielkim nadziejom i wspaniałym obietnicom.
    LIV.O tym, że człowiek pełen powagi z łatwością uspokaja wzburzony tłum.
    LVII.Lud w masie jest silny, w rozbiciu - słaby.
    LVIII.O tym, że lud mądrzejszy jest i bardziej stały od władcy.
    LX.O tym, że konsultant i wszystkie inne urzędy rozdawano w Rzymie bez względu na wiek.

    Księga druga.
    I.Czemu zawdzięczał Rzym w pierwszym rzędzie swą wielkość: cnotom czy fortunie.
    II.Z jakimi ludami Rzymianie prowadzili wojny i z jak wielkim uporem broniły one swej wolności.
    IV.Republiki rozszerzają swe granice na trzy różne sposoby.
    XIV.O tym, że ludzie często doznają zawodu, starając się zwyciężyć pychę pokorą.
    XV.Państwa słabe zawsze zwlekają z podjęciem decyzji, a decyzje spóźnione zawsze okazują się szkodliwe.
    XXI.Pierwszego pretora wysłali Rzymianie do Kapui w czterysta lat po rozpoczęciu wojennych wypraw.
    XXIII.O tym, że Rzymianie, kiedy przychodziło im sądzić swych poddanych, unikali środków połowicznych.
    XXV.O tym, że nierozsądną jest rzeczą napadać na miasto trapione wewnętrzną niezgodą w nadziei, iż pomoże ona nim zawładnąć.
    XXIX.Fortuna czyni ludzi ślepymi, kiedy nie chce, by opierali się oni jej zamysłom.
    XXX.Prawdziwie potężni władcy i republiki nie kupują sojuszników za pieniądze; sojusze jednają im odwaga oraz poszanowanie, które budzi u innych ich siła.
    XXXI.O tym, że bardzo jest niebezpiecznie ufać wygnańcom.

    Księga trzecia.

    I.Jeśli pragniemy zapewnić długi żywot religiom i republikom, należy dbać o to, aby często wracały one do swego pierwotnego stanu.
    VIII.Kto pragnie przeprowadzić zmiany w republice, ten musi rozważyć stan, w jakim owa republika się znajduje.
    IX.O tym, że pozyskania sobie fortuny należy dostosowywać swe postępowanie do zmieniających się czasów.
    XI.Ten, komu przyjdzie walczyć z licznymi i silniejszymi od siebie wrogami, odniesie nad nimi zwycięstwo pod warunkiem, że oprze się ich pierwszemu impetowi.
    XVI.O tym, że prawdziwej cnoty szuka się w czasach trudnych; w czasie pokoju największymi względami cieszą się nie ludzie prawdziwie zasłużeni, lecz bogacze lub ci, którzy posiadają wpływowych krewnych.
    XVII.Jeżeli wyrządziło się krzywdę jakiemuś obywatelowi, nie wolno powierzać mu potem ważnego urzędu lub dowództwa.
    XIX.O tym, co bardziej jest pomocne w urządzeniu tłumem: łagodność czy surowość.
    XX. Faliskowie, którzy oparli się całej potędze Rzymu, ustąpili przed dowodem dobroci.
    XXI.Dlaczego Hannibal, postępując w całkiem odmienny sposób od Scypiona, osiągnął w Italii te same sukcesy co tamten w Hiszpanii.
    XXII.O tym, że srogość Manliusza Torkwatusa przyniosła mu taką samą chwałę, co Waleriuszowi Korwinusowi jego łagodność.
    XXIII.O przyczynach wygnania z Rzymu Kamillusa.
    XXIV.Zbyt długie sprawowanie dowództwa przez tych samych ludzi doprowadziło Rzym do utraty wolności.
    XXVI. O tym, że kobiety bywają przyczyną upadku państw.
    XXVII.O sposobie przywrócenia zgody w skłóconym mieście oraz o tym, że mylą się ci, którzy twierdzą, iż dla utrzymaniu w swym ręku miasta należy podsycać w nim niezgodę.
    XXVIII.O tym, że należy bacznie czuwać nad poczynaniami obywateli, ponieważ nieraz pozornie dobry uczynek kryje w sobie zarodki tyranii.
    XXIX.O tym, że winę za występki ludów ponoszą władcy.
    XXX.O tym, że obywatel pragnący dokonać czegoś dla dobra republiki winien najpierw zabezpieczyć się przed zawiścią innych; oraz o tym, jak przygotować miasto do obrony przed nadciągającym wrogiem.
    XXXI. Wielcy ludzie i dobrze rządzone republiki zachowują w szczęściu i nieszczęściu taką samą odwagę i godność.
    XXXII.O środkach stosowanych w celu uniemożliwienia pokoju.
    XXXIV.O tym, jakie pogłoski, wieści lub poglądy sprawiają, że poszczególni obywatele zyskują sobie popularność; oraz o tym, czy przy powoływaniu urzędników lud więcej okazuje rozwagi od władcy.
    XXXV. O tym, jak niebezpieczna jest rola doradcy w jakimś przedsięwzięciu; oraz o tym, że jest ona tym bardziej niebezpieczna, im bardziej przedsięwzięcie to jest niezwykłe.
    XL. O tym, że podstępy są na wojnie godne pochwały.
    XLI.O tym, że ojczyzny bronić trzeba wszelkimi środkami: zarówno tymi, które przynoszą chwałę, jak i tymi, które przynoszą hańbę; chodzi bowiem o to, aby ją obronić.
    XLII.O tym, że wymuszonych obietnic nie należy dotrzymywać.
    XLIII. O tym, że mieszkańców tego samego kraju cechuje zawsze takie samo prawie usposobienie.
    XLIV.Impetem i śmiałością zdobywa się częstokroć to, czego zwyczajmymi środkami nigdy by się nie osiągnęło.
    XLV.Czy w bitwie lepiej najpierw odeprzeć atak wroga, aby potem samemu nań uderzyć, czy też trzeba raczej zacząć od gwałtownego ataku.
    XLVI.Czym się tłumaczy, że w jednym mieście niektóre rody zachowują przez długi czas taki sam obyczaj.
    XLVII.O tym, że miłość powinna wystarczyć, aby dobry obywatel zapomniał prywatnych uraz.
    XLIX.O tym, że republika pragnąca zachować swą wolność winna codziennie podejmować nowe środki ostrożności; oraz o tym, jakim zasługom zawdzięczał Kwintus Fabiusz przydomek Maximusa.

     
      k_sidor[x]czuk[@]poczta.onet.pl do góry  

    Strona główna | Władza encyklopedycznie | Esej Leszka Kołakowskiego | Deklaracja Niepodległości USA
    Konstytucja 3 Maja | Zasady władzy | Konstytucja III RP | Horoskop druidów